Blog  agencji interaktywnej Honki

Steve Jobs

„Można być dupkiem, byle z pasją.” Jedna z mniej znanych myśli Steve’a Jobsa.

„Można być dupkiem, byle z pasją.” Jedna z mniej znanych myśli Steve’a Jobsa.

Znany na całym świecie twórca potęgi Apple był perfekcjonistą i tyranem w pracy. Poza pracą przez dużą część swojego życia też był w pracy. Taka cecha ma swoje dobre i złe strony, swoje „plusy dodatnie i plusy ujemne”. Po lekturze kilku książek, artykułów i obejrzeniu kilku filmów o Steve’ie Jobsie zebrałem w krótki artykuł kilka mniej znanych jego cytatów, które możecie użyć, poszerzając wiedzę na temat tego wyjątkowo gloryfikowanego przedsiębiorcy i twórcy.

“Szukam rudery na solidnych fundamentach. Nie cofnę się przed burzeniem ścian i mostów ani wzniecaniem pożarów. Mam bogate doświadczenie, mnóstwo energii, bujną wyobraźnię i nie boję się zaczynać od podstaw.”

To cytat pochodzący z CV Steve’a Jobsa. Steve Jobs nie ma żadnego wyższego wykształcenia. Formalnie nie jest projektantem, inżynierem, ekonomistą. Został wyrzucony z koledżu. „W kwestiach technicznych jest zaawansowanym hobbystą – powiedział Dag Spicer, starszy kustosz Computer History Museum w Mountain View w Kalifornii – Nie ma wykształcenia, ale obcował z technologią od liceum. Zna się na niej na tyle, żeby śledzić najnowsze trendy jak dobry analityk giełdowy. Patrzy z punktu widzenia laika. To wielka zaleta”. Nie ma wykształcenia, ale nie jest amatorem, ponieważ otacza się najlepszymi w każdej z dziedzin i od nich się uczy. To strategia, jaką przyjął od początków kariery zawodowej jako przedsiębiorcy. Miał fantastyczną cechę, jaką jest otwartość na wiedzę i wielkie szczęście, że pieniądze w jego życiu pojawiły się szybko i mógł tę wiedzę czerpać od największych innowatorów tamtych czasów.

“Bądź wyznacznikiem jakości. Niektórzy nie przywykli do otoczenia, w którym wymagana jest doskonałość.”

Obsesja na punkcie jakości towarzyszy życiu Jobsa na każdym kroku. Jakość produktów i usług ma jednak wiele znaczeń i twarzy. Dla jednych jest nią niezawodność, dla innych wielość funkcji. Dla jednych unikatowy design, a dla innych możliwość samodzielnego rozbudowania. Prawda jest taka, że nie jesteśmy w stanie wszystkich zadowolić. Jakość wg Steve’a Jobsa rozumiana jest jako możliwie wysokiej jakości sprzęt dla szerokiej rzeszy przeciętnych użytkowników. Nie da się zaprzeczyć, że produkty cechują się wyrafinowanym designem czerpiącym z najlepszych światowych wzorców, że pracują na najbardziej stabilnym systemie operacyjnym, ale niestety, ilościowo nie są liderami rynków. Czy zatem tak postrzegana jakość nie niesie wystarczającej wartości dla przeciętnego użytkownika? Czyżby tu się Steve Jobs pomylił, ponieważ bardziej akceptowalne są produkty wykorzystujące rozwiązania Microsoft, które nie są „najlepsze” jakościowo, ale „wystarczająco dobre” i przystępne cenowo?

“Nie martw się tym, skąd się biorą pomysły.”

Oddajemy cześć Jobsowi jako twórcy fantastycznych produktów, które w większości bazowały na już wymyślonych i funkcjonujących urządzeniach. Błysk jego geniuszu to ich udoskonalenie przez uproszczenie, nadanie wyjątkowej formy i/lub znalezienie nowego zastosowania. Można powiedzieć, że miał wyjątkowe szczęście, że trafił na początku swojej kariery do znakomitych firm, z których „podbierał” pomysły na produkty, ale żeby wszystko zamieniło się w sukces, musiał oczywiście szczęściu solidnie pomóc ciężką pracą i zaangażowaniem.

“Nie bój się zaczynać od początku.”

Kolejna godna podziwu cecha charakteru Jobsa – rzadko podkreślana w pobieżnych artykułach o Jobsie – to umiejętność podnoszenia się z porażek małych i tych naprawdę spektakularnych. Choć kultura kapitalizmu amerykańskiego jest inna niż kapitalizmu polskiego i zdecydowanie mniej dramatycznie i sensacyjnie podchodzi do biznesowych porażek i upadków, to Steve Jobs zaliczył ich w życiu sporo, pogrążając Apple w solidnym kryzysie na lata. Po rozstaniu się z Apple jego osiągnięcia nie były godne uwagi, natomiast wrócił, błysnął geniuszem i finalnie odszedł w chwale, niestety przedwcześnie. Tu warto zauważyć, że sposób, w jaki się leczył, jest co najmniej dyskusyjny.

“Znajdź łatwy sposób na zaprezentowanie nowych pomysłów.”

Jobs miał świadomość, że nie wszystkie jego produkty i rozwiązania mogą spodobać się klientom, ponieważ sam ich testowanie ograniczał do minimum. Był stanowczy w pracy nad produktem, miał swoją wizję i niechętnie korzystał z badań na użytkownikach. Zwiększał ryzyko niepowodzenia, ale jednocześnie wzmacniał efekt Wow, jeśli produkt spotkał się z uznaniem podczas prezentacji. O tym, jak pedantycznie i perfekcyjnie przygotowywał się do prezentacji, krążą legendy. Po latach od jego śmierci wiemy, że na pokazie pierwszego urządzenia iPhone niestety nie działał on jak należy, a cały pokaz był jednym wielkim przedstawieniem z precyzyjnie określonym scenariuszem. Odstępstwo od scenariusza groziło zwieszeniem się iPhona albo po prostu wyświetleniem komunikatu błędu. Urządzenie nie było gotowe do użycia, więc na pokazie musiał korzystać z kilku iPhonów, obsługujących każdy inną funkcjonalność.
Jobs z gracją i z aptekarską precyzją klikał po urządzeniach, wymieniając je pod stolikiem, kiedy nikt nie patrzył. Ponieważ wszystko przebiegło zgodnie z planem, zakończył prezentację owacją na stojąco. Po pół roku od prezentacji urządzenie było gotowe do sprzedaży. W jeden weekend 1 mln iPhonów znalazło swój nowy dom.

Anegdotka na koniec.

Współczesny świat uwielbia dobierać się do życia prywatnego osób uznanych za wybitne lub popularne, pokazując jak bardzo są ludzcy, a może nawet przeciętni w życiu prywatnym. Historia, jaką chcę na koniec przytoczyć, dotyczy procesu zakupu pralki do domu rodzinnego Jobsów. Tak, chodzi o zwyczajną pralkę do prania ubrań. Ustalenie priorytetów i kryteriów wyboru urządzenia zajęło Jobsowi blisko 3 lata. Warto wspomnieć, że cena nie grała roli, natomiast rozstrzygnięcie sporu między ilością pobieranej wody, stylistyką i zużyciem prądu okazały się wyjątkowo czasochłonne.
Panie Jobs, dziękujemy za ciekawe produkty i inspirujące życie, natomiast nie wnikamy już głębiej w prywatną sferę życia, bo może się okazać, że koszt, jaki geniuszowi towarzyszył, nie był wart sprawy.

Autor: MR

Źródła: 
Tytuł książki: „Być jak Steve Jobs”, tytuł oryginalny „Inside Steve’s Brain”
Autor: Leandler Kahney
Tłumacz: Krzysztof Dudek
Wydawnictwo: Znak
Data premiery: 2008

Tytuł książki: „Steve Jobs”
Autor: Walter Isaacson
Wydawnictwo: Insignis
Rok wydania: 2017

Tytuł filmu: „Steve Jobs”
Premiera: 5 września 2015 (świat)
Reżyseria: Danny Boyle
Scenariusz: Aaron Sorkin